Re: Zakopane - dla spacerowiczów i leniuchów czy wymarzone miejsce dla górołazów?
zakopane tylko dla leniuchow.. razem z szymoszkowa i basenem.. tatry zostawcie gorolazikowskiej braci.. no moze damy wam morskie oko.. z reszta... ech i tak wasz juz asfalt .. do moka: (
Re: Zakopane - dla spacerowiczów i leniuchów czy wymarzone miejsce dla górołazów?
Szok! Hmm, a Wy dziewczyny sie do ktorej z tych grup zaliczacie?
...i dodaje, ze jest pewien procent powiedzialybyscie ceprow-na pierwszy rzut oka. Ale w rzeczywistosci to ludzie, ktorym zdrowie nie pozwala (juz!) na wycieczki dalsze niz do Morskiego Oka i to jeszcze na wozie.......
Pozdrawiam Was wszystkich!
Re: Zakopane - dla spacerowiczów i leniuchów czy wymarzone miejsce dla górołazów?
Dziwią mnie za każdym razem takie dyskusje. I Tatry, i Zakopane są dla wszystkich! Problem w tym, że mając możliwość obcowania z tymi magicznymi miejscami, nie korzystamy z niej lub korzystamy źle. Leniuchowanie i spacerowanie po Zakopanem nie jest złe samo w sobie. Ja często to robię poza łażeniem po górach i dzięki temu poznałam wiele ciekawych miejsc i ludzi w Zakopanem. Natomiast na pewno nie jest grzeczne zaliczanie sobie do jednej kategorii, a innych określanie jako leniuchów. Poznać same Tatry to nie filozofia, trzeba umieć na nie patrzeć oczami górali, a do tego potrzeba czasem poleniuchować w Zakopanem. I nam tym zakończę.
Re: Zakopane - dla spacerowiczów i leniuchów czy wymarzone miejsce dla górołazów?
...podczas moich wypadów w Tatry, za bazę wybieram, mniej więcej po połowie Zakopane i najróżniejsze miejsca na Słowacji.
Co uderza u naszych sąsiadów: około 17 ruch, życie, nawet w takich kurortach jak Smokowiec czy Szczyrbskie, zupełnie zamiera. Nie ma do kogo ust otworzyć (nasi rodacy konsumują zakupione browary na kwaterch, mimo, iż w pubie jest tylko odrobinę drożej).
I tak, w związku z tym, około 3 dnia, pojawia się u mnie, postępująca z każdym kolejnym dniem, niemożliwa do stłumienia, nostalgia za Zakopanem.
Za kolorowym, gwarnym tłumem na Krupówkach, rojnymi, wypełnionymi pubami, w których zawsze można poznać kogoś interesującego.
Tu tłum mi nie przeszkadza, a może, wręcz przeciwnie, po wielogodzinnych wędrówkach wręcz go szukam?
W ogródku, przed moją ulubioną knajpką, kompletnie nie zaprzątają mojej głowy motywy, które ten tłum tu przygnały.
Tyle.
Re: Zakopane - dla spacerowiczów i leniuchów czy wymarzone miejsce dla górołazów?
kiedy lata temu pierwszy raz zawitałam w Smokowcu, już na wjeździe uderzył mnie widok wymarłego miasta myślałam, że to z powodu padajacego deszczu, jednak kolejne dni spędzone na Słowacji pokazały, że to zupełnie co innego niż Zakopane ... i to pod wieloma względami ....; po pierwsze ruch turystyczny jest o wiele mniejszy niż u nas; do tego mają dość słabo jak na 21 wiek rozwiniętą sieć handlową i gastronomiczną(pamiętam że Pod Lesom, gzie mam stałą bazę noclegową, sklep z pieczywem otwierają kolo 8, a co to za godzina dla kogos kto w góry wychodzi?) tak wiec zakupy trzeba bylo robić dzień wczesniej po zejsciu ze szlaku i to tylko w jednym markecie w Smokowcu czynnym do późna; czasem tez jezdzilo sie po nie do Popradu do marketu 24h; innym razem mialam problem ze znalezieniem faksu, gdyz musialam przesłac do Polski dokument z moim podpisem - no i na poczcie Pod Lesom ani w Smokowcu go nie mieli! było to 4 lata temu, wiec nie tak dawno znowu;
za to góry ... boskie ... spokój w nich, mały stosunkowo ruch, cisza, zero tłoków, wymarzone miejsce ... kiedy wspomnę zeszłoroczną gasiennicową, ten pochód pierwszomajowy drący się w niebogłosy, ten tłum ... to wolę Słowację zdecydowanie ... - jednak będąc tam dłuzszy czas, tęsknię za klimatem Zakopanego, za krupówkami nawet, za góralami, których na Slowacji nie ma, za serami przepysznymi, za knajpkami, za wszystkim ... i zawsze kiedy spedzam urlop na Słowacji, w dni gorszej pogody z wielką przyjemnością jadę do Zakopanego
pozdrawiam